Chery trzymało baterię Tiggo 9 PHEV dobę w słonej wodzie. Potem zrzuciło auto z progu
W rumuńskiej Konstancy Chery sprawdziło, co wytrzyma akumulator hybrydy plug-in Tiggo 9 PHEV. Po 24 godzinach w solance i uderzeniu podwoziem o metalową przeszkodę bateria działała bez zarzutu.
Test nazywał się Black Sea Safety Challenge i był europejską edycją prób, którymi Chery chce pokazać odporność swojego napędu Super Hybrid. Bohaterem był akumulator trakcyjny z Tiggo 9 PHEV, flagowego SUV-a marki: 228 kg, 34,46 kWh pojemności.
Doba w solance
Próba zaczęła się 22 września. Baterię wymontowano z auta, sprawdzono jej szczelność, rezystancję izolacji i poziom naładowania, a potem zanurzono całkowicie w zbiorniku o głębokości 1,2 metra. Woda miała zasolenie około 35 promili. To mniej więcej tyle, ile w otwartym oceanie, pięć razy więcej niż w Bałtyku i dwa razy więcej niż w Morzu Czarnym, nad którym prowadzono próbę.
Po 24 godzinach akumulator wyjęto i obejrzano. Inżynierowie nie znaleźli korozji, wybrzuszeń ani wycieków, a w złączach i zaworze bezpieczeństwa nie było wody. Najważniejsze liczby dotyczyły szczelności i izolacji. Spadek ciśnienia wyniósł 8,067 Pa na minutę przy dopuszczalnym limicie 31 Pa, a rezystancja obudowy pozostała powyżej 500 MΩ.
Zjazd z progu
Baterię zamontowano z powrotem, samochód uruchomił się i działał normalnie. Wtedy przyszedł drugi etap. Tiggo 9 PHEV wjechało z prędkością 15 km/h na rampę i zjechało z progu o wysokości ponad 25 cm, uderzając podwoziem w metalową konstrukcję.
Popękały plastikowe osłony podwozia. Obudowa akumulatora nie miała pęknięć ani odkształceń, złącza wysokiego i niskiego napięcia oraz przewody chłodzenia były całe. Nie było wycieku elektrolitu ani reakcji termicznej, na desce nie zapaliła się żadna kontrolka. Chery przypisuje to stalowej osłonie podwozia o wytrzymałości 780 MPa, która chroni obudowę przed kamieniami i innymi przeszkodami.
Co jeszcze deklaruje producent
Według Chery układ potrafi odciąć wysokie napięcie w dwie milisekundy od wykrycia kolizji, a ogniwa pracują w temperaturach od -35 do 60 stopni. Technologia Super Hybrid ma za sobą testy w 44 krajach.
„Bezpieczeństwo nie może pozostać jedynie deklaracją. Musi być zaprojektowane, przetestowane i zweryfikowane”, mówi Aaron Zheng, zastępca dyrektora generalnego marki Chery.
Warto pamiętać, że to próba zorganizowana przez producenta, a nie niezależne badanie w rodzaju Euro NCAP. Wyniki są jednak konkretne i dotyczą rzeczy, o które kierowcy hybryd plug-in pytają najczęściej: co się stanie z baterią po zalaniu i po mocnym uderzeniu od spodu.
